poniedziałek, 5 września 2011

2017 wejść

To już koniec naszej podróży (na razie) więc chwalimy się osiągniętymi (na razie) wynikami:

przebytych kilkaset kilometrów, zaliczonych kilkanaście autostopów, przelecianych samolotami kilka tysięcy kilometrów, poznanych kilkoro naprawdę ciekawych ludzi, zobaczonych kilka naprawdę boskich zwierząt, miliard zapierających dech w piersiach krajobrazów i można by jeszcze długo wymieniać...

Oprócz tego od końca czerwca, do dnia dzisiejszego nasz blog miał 2017 wyświetleń, co chyba jest całkiem niezłym rezultatem. Czytali o nas między innymi w: Polsce, Włoszech, Irlandii, USA, Singapurze, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Norwegii i Portugalii.
Powrót do kraju zajął nam trochę czasu, po różnorodnych przygodach z nocowaniem na lotnisku i brakiem biletów powrotnych włącznie, więc na razie odpoczywamy i zbieramy siły i fundusze (oraz ekipę) na kolejną wyprawę. Zapraszamy do kolejnej wyprawy z nami na Alaskę - jedyne wymagania to fundusze i przejście castingu ;)          




A na koniec jeszcze raz dziękujemy Pawłowi Supernatowi za pomoc w przygotowaniach do podróży (czerpaliśmy od niego, tylko te rzeczy, które zrobiliśmy dobrze. Te, które nieodpowiedzialnie to tylko i wyłącznie nasza zasługa) i polecamy Go raz jeszcze. Znajdziecie Go tutaj:  www.survivaltech.pl

Dziękujemy wszystkim, którzy nas śledzili!
ps. jeśli coś Was szczególnie interesuje piszcie do nas!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz