Na początek takie inf organizacyjne, że czasem z jedną datą pojawia się parę postów, więc czytać uważnie.
No i stało się - jesteśmy na Alasce!!!!!!!!
Tym razem poszło wszystko sprawnie co nie zmienia faktu, że i tak dłuuuugo.
Jakiś czas temu kupowaliśmy bilety..więc z naszą wrodzoną mądrością (Asia po Roki, a Maciek nie po Herze, bo chyba za mądra) pomyśleliśmy że trzeba wybrać taki lot, żeby do Anchorage dotrzeć o w miarę wczesnej porzej. Przeglądamy sobie na kayak.com loty, szukamy,szukamy i o, super! Znaleźliśmy. Idealnie - z NY wylatujemy w niedzielę o 18 a w Anchorage jesteśmy o 12. Lepiej być nie może prawda?
Szkoda tylko, że, tu się pojawia nasza wrodzona mądrość, okazuje się że lot z nowego jorku jest o 6pm i lecimy 10godzin a do anchorage przylatujemy owszem o 12, ale 12am czyli o północy...
Tak więc po 4godzinnym locie z NY do Minneapolis, frytkach o smaku ryby podczas przesiadki i 5,5godzinach lotu z Minneapolis do Anchorage czeka nas jeszcze romantyczne 6 godzin na lotnisku w oczekiwaniu na pierwszy autobus.
Że noclegu nie mamy, a nie uwzględniliśmy, że niemalże wszystko jest zajęte bo jest przecież 4lipca, dodawać chyba nie trzeba.
Ale oprócz zmęczenia i tego, że teraz już jest 10godzin różnicy między nami a Polską i tego że napewno o czymś jeszcze zapomnieliśmy lub zapomnimy na lotnisku fajnie jest - cicho, pusto, papierosy tańsze o 2$ niż w NY a za oknem góry i 50F.
No i stało się - jesteśmy na Alasce!!!!!!!!
Tym razem poszło wszystko sprawnie co nie zmienia faktu, że i tak dłuuuugo.
Jakiś czas temu kupowaliśmy bilety..więc z naszą wrodzoną mądrością (Asia po Roki, a Maciek nie po Herze, bo chyba za mądra) pomyśleliśmy że trzeba wybrać taki lot, żeby do Anchorage dotrzeć o w miarę wczesnej porzej. Przeglądamy sobie na kayak.com loty, szukamy,szukamy i o, super! Znaleźliśmy. Idealnie - z NY wylatujemy w niedzielę o 18 a w Anchorage jesteśmy o 12. Lepiej być nie może prawda?
Szkoda tylko, że, tu się pojawia nasza wrodzona mądrość, okazuje się że lot z nowego jorku jest o 6pm i lecimy 10godzin a do anchorage przylatujemy owszem o 12, ale 12am czyli o północy...
Tak więc po 4godzinnym locie z NY do Minneapolis, frytkach o smaku ryby podczas przesiadki i 5,5godzinach lotu z Minneapolis do Anchorage czeka nas jeszcze romantyczne 6 godzin na lotnisku w oczekiwaniu na pierwszy autobus.
Że noclegu nie mamy, a nie uwzględniliśmy, że niemalże wszystko jest zajęte bo jest przecież 4lipca, dodawać chyba nie trzeba.
Ale oprócz zmęczenia i tego, że teraz już jest 10godzin różnicy między nami a Polską i tego że napewno o czymś jeszcze zapomnieliśmy lub zapomnimy na lotnisku fajnie jest - cicho, pusto, papierosy tańsze o 2$ niż w NY a za oknem góry i 50F.
Cześć !! Trzymam kciuki ! A gdzie amulety ? Pozdrawiam i ściskam. Ba.Bc. i a.
OdpowiedzUsuństale śledzę was na spot massengerze! jak pokazałam mamie gdzie jesteście, to powiedziała, że może sobie skoczycie do Chin, bo to stosunkowo niedaleko ;D
OdpowiedzUsuńa licencjat rozkurwiłam, na 5+ :P więc mam magisterskie w ręku;] bawcie się dobrze i oby misie i komary trzymały się z daleka!
karola
Karola, teraz pisze za siebie + strasznie sie ciesze ze sie odezwalas i sledz nas dalej koniecznie ;) :*!!!
OdpowiedzUsuńAsia
misie i komary będą trzymały się z daleka jeśli wy od nich będziecie się trzymali z daleka. A tak w ogóle to chciałabym i Ciebie zobaczyć na jakimś zdjęciu bez zasłoniętej twarzy. Czy Maciek "podbił" Ci oko, że się zasłaniasz? Buziaki, M.S.
OdpowiedzUsuńZajrzyj do maila jak będziesz mogła
Super się czyta Wasze przygody. poprosze o jeden odcinek codziennie:), bo sie do tego serialu juz przywiązalem. Dzisiaj ogladalem na mapie sygnal ze spota. wyglada na to, że nocowaliscie na dachu jakiegos budynku. Dobrej zabawy!W.M.
OdpowiedzUsuńNie no widzę polar Art'ceryxa.....klasa !
OdpowiedzUsuńPowodzenia.
Będę pilnie obserwował Wasze ruchy.
Toż to nie polar a miękka muszelka!
OdpowiedzUsuń