Strasznie goraco w tym NY, ludzi dalej duzo, chociaz dzisiaj mniej tutejszych - pewnie pojechali sobie swietowac caly ten swoj 4 July, a turysci rzucaja sie bardziej w oczy.
My juz w sumie stwierdzamy ze oprocz bronxu i polskiej dzielnicy - bo te 2 to nie dla tak ekskluzywnych turystow jak my ;) - caly Nowy Jork znamy. I taki malutki nam sie wydaje - w sumie mozna Manhattan przejsc na piechote.
Z punktow do realizacji udalo nam sie:
- zaliczyc nawet 2 muzea: MoMa (dzieki Sarze i Wojtkowi, ktorzy dali nam karty - wielkie dzieki!) i Muzeum Historii Naturalnej.
- kupic prawie caly szpej na wyprawe
- z okazji powyzszych dwoch sukcesow swietowac raczac sie manhattanskim sushi i winem sliwkowym.
- nie pojsc do muzeum sexu bo nijaki Bartek M. powiedzial ze kiepskie
Z porazek:
- najwiekszej kobiety w Nowym Jorku nie widzielismy i juz nie zobaczymy. no chyba ze z samolotu.
W MHN fajnie jest - maja wielkie dinozaury i wszystko wielkie (tylko zadziwiajace ze kolejki nie) i super atrakcje specjalna "Journey to the stars" gdzie glos podklada 'Zakonnica w przebraniu'. ten kto widzial wie ze jest fajne, kto nie - niech przyjedzie zobaczyc (Maciek jest len i nie chce mu sie tego opisywac)
I maja tez np takie zwierzaczki:
 |
| zwierzatko cz.1 |
 |
| zwierzatko cz.2 |
 |
| mile zwierzatko |
ale oprocz tego maja tez wystawe ktora zrobila na nas calkiem odmienne wrazenie, a jest to wystawa "ssaki polnocnej ameryki". I tu prezentuja sie nam:
 |
| urocze male misie |
 |
| do poczytania |
i dalej troche wieksze zwierzatka, czego niestety/na szczescie nie widac na zdjeciach...
 |
| wiekszy mis |
 |
| to sa naprawde duze misie |
 |
| a losie jeszcze wieksze |
 |
| my na alasce bedziemy udawac ze w ogole tej inf nie widzielismy |
 |
| ja sie juz przerazilam |
 |
no i alaskanski komar :D
|
Pozytywnie nastawieni do przeszkod ktorym trzeba stawic czolo na alsace idziemy na zakupy. Po intensywnym tygodniu gorskiego szopingu, tak mniejwiecej przedstawiaja sie jego rezultaty:
A z zabytkow mozemy jeszcze dorzucic Empire State Building i budynek Chryslera.
 |
| widok z pracy Uzdela |
 |
| a dokladniej 41 pietro :) |
 |
| Maciek jak sie okazalo ze nie ma piwa w Nowym Jorku |
A na koniec smaczek - jak sie szuka pracy to sie zawsze znajdzie :P
Wiecej grzechow nie pamietam.
A u kogo mieszkacie? Poznaliście ludzi? cokolwiek. To co ciekawego do zobaczenia w NY to wiemy z filmów i pocztówek. Więcej atrakcji!
OdpowiedzUsuńa klatka z niedźwiedziami to by wam nie wystarczyła? potrzeba aż tyle adrenaliny?
OdpowiedzUsuńM.S.
po pierwsze primo - wezcie sie tak podpisujcie zeby mozna bylo sie domyslic who is who
OdpowiedzUsuńpo drugie primo - wklatce z misiami troche ciasno
po trzecie primo - NY jak NY - miasto jak miasto, a atmosfere trudno opisac. chciaz w sumie jest prawie identycznie jak w filmach. Mieszkamy u wujka Macka, a atrakcje to sie dopiero zaczna jak zaczniemy pisac na temat czyli o Alasce :)
może wielka kobieta nie istnieje, to taka mistyfikacja, by przyciągnąć turystów, a na filmach pokazują cały czas tę Paryską tylko efektownie specjalnie powiększoną?
OdpowiedzUsuńA jakie są te naprawdę duże zwierzęta, których nie umieściliście? A te komary na Alasce są naprawdę takie wielkie. Wiem to od Kaliny (córki Heni)i gryzą (chyba więc muszą mieć zęby)! I teraz zgaduj kto to jest M.S. Buziaki
OdpowiedzUsuńa, to juz wiem:)
OdpowiedzUsuńto sa te WIELKIE zwierzaki tylko tego nie widac na zdjeciach ;)
komu w droge temu czas!
Spodziewałem się, że będziecie mieć trochę więcej sprzętu, chyba że się nie chwalicie wszystkim. Zresztą z tego co widzę jakoś szamy też mało macie. Będziecie jeszcze kupować coś na miejscu?
OdpowiedzUsuńmamy jeszcze krzesiwo. i chcemy osiołka!
OdpowiedzUsuń"Skrzypek" ma rację, tego sporzętu i jedzenia rzeczywiście jest b. mało. !! Przynajmniej na zdjeciach. Ba.Bc. i A.
OdpowiedzUsuńJeszcze dodam, ze w Warszawie jest teraz 19.45., a podawany na blogu czas to 10.49.Ba.Bc.iA.
OdpowiedzUsuńNa blogu podawany jest czas według Alaski więc w sumie to powinno być w ogóle 10godzin wczesnie.
OdpowiedzUsuńSprzętu mamy duuuużo więcej - po około 20kg na głowę ale nie wiedzieliśmy, że ten temat będzie się cieszył takim zainteresowaniem. Jak nam starczy czasu i siły to jeszcze zrobimy kilka zdjęć co ciekawszych rzeczy i wrzucimy :)