czwartek, 7 lipca 2011

qupqugiaq

No, nasiedzieliśmy się wystarczająco długo w Anchorage. Trzy dni ślicznej pogody i bezchmurnego nieba. W związku z tym teraz kiedy wyjeżdżamy jest zimno, chmurno i lada chwila ma padać. Plan jest taki, że idziemy na wylotówkę i jedziemy stopem Glenn Hwy (te ich autostrady wyglądają po prostu jak szerokie drogi pośród nikąd) do Glennallen a stamtąd już bliziutko do naszego parku Wrangell-St. Elias.
3 słowa o parku:
- największy park Ameryki Płn
- 25% jego powierzchni to lodowiec
- są 2 drogi żwirowe wchodzące w jego głąb - 1 na północy 60km (tam właśnie my idziemy) i jedna na południu
- nie ma żadnych campground, ani innych udogodnień
- 8 gatunków drzew, 2 gatunki płazów i 149 gatunków ssaków

Na Alasce faktycznie łatwo nabawić się bezsenności. Zaczyna się robić jasno około godziny 4 rano, a zachód słońca wygląda tak:
godzina 00.14


godzina 00.15 nasz hostel
W związku z tym Ci co mają problem ze spaniem przy włączonym świetle mieli by tu ciężko...
Ale zacznijmy jak to wszystko było od początku.
Siedzimy sobie na lotnisku czekając na niewiadomo co, wybraliśmy jakiś być może wolny hostel, aż nagle słyszymy polski. Okazuje się że jakiś Pan sprzątający i Pani, która właśnie przyleciała z Hawajów to mieszkający tu Polacy. Odradzają nam spać tam gdzie sobie wybraliśmy, opowiadają historie swojego życia, Kasia daje nam swój numer 'na wszeli wypadek' i jeszcze dzwoni dla nas do jakiegoś hostelu dowiedzieć się czy mają wolne miejsca. No mają, ale to nie nasze progi.
Bardzo im dziękujemy i udajemy się do miasta (jak to wszystko się działo, i ile czasu nam zajęło, pominę) W końcu trafiamy do bardzo fajnego hostelu Qupqugiaq.
[to dziwne słowo to nazwa mitycznych 10nożnych niedźwiedzi polarnych, które były bardzo wrażliwe i nie chciały tak jak inne zabijać innych zwierząt. Raz jeden z misi zjadł renifera z brzuchem pełnym trawy, przeszedł przemianę i w ten sposób odkrył, że może jeść też inne rzeczy. I dlatego teraz misie jadają też jagody ;) ]
A jak jest w Anchorage? To zupełnie inne miasto niż NY - po pierwsze faktycznie puste. Zwłaszcza kiedy przyjechaliśmy tu 4 lipca - wyglądało jak z jakiegoś horroru, gdzie na miasto spada wielka bomba atomowa, albo zaraza, a przeżyć udało się tylko małej garstce ludzi.
wielki tłum...

....a w tę stronę jeszcze większy...

...no i w sklepach mnóstwo ludzi.

Ale mówiąc szczerze w następnych dniach, ludzi też jakoś znacznie nie przybywa...jest więcej owszem. Ale miasto wygląda na wpół wymarłe. Zresztą co się dziwić 280tys mieszkańców, a powierzchnia większa niż Warszawy. Najwięcej ludzi jest w centrum, ale tam to widać, że turyści przechadzający się po sklepach w których można np. kupić za 8tys dolarów pluszowego łosia naturalnych rozmiarów,
Różnice z NY są jeszcze takie, że nie ma tu tego typowego ulicznego żarcia, a zamiast Murzynów są wszędzie pijani Eskimosi.
Zresztą jakie oni mają życie - dostają od stanu 2tys $ rocznie za nic (tzn za ropę) i nie płacą podatków. Nic tylko być od rana pijanym.

eskimosi oblegający prawie 24h przystankową ławeczkę
Co więcej? Wszystko tutaj jest Alaska something, na studzienkach jest napis 'made in usa', mają od groma sklepów alkoholowych i niską zabudowę. Jeśli nie łazić po muzeach, to do roboty jest nie za wiele.

alkohol...

...i więcej alkoholu

zapałki ;)

downtown

ruch w dzień powszedni. I góry!!!

park w centrum

to też prawie centrum!


i wszystko tutaj ma taki właśnie znaczek, że otwarte

ostatnia cywilizacja na (oby) długo! (czyli nasz hostel)
 Dla tych, którzy pytali czy zasłaniam twarz bo Maciek mnie bije. Informacja. Skoro jesteśmy w Ameryce, to jak z filmów Amerykańskich. Asia żywa, uśmiechnięta, widać datę (5 lipca 11) na świeżej poczcie. Gazety z najświeższymi wiadomościami niestety też nie było.


 Tu też widać, że żywa, w całości, bez siniaków, z amuletem od Babci Maćka, ciepło więc w krótkim rękawku i z próbą zachowania powagi, bo po 15 zdjęciach Maciek stwierdził, że się za bardzo uśmiecham ;)

A tam poniżej jest Jennifer. Przemiła i strasznie szalona, typowa Amerykanka prowadząca nasz hostel, z którą zaprzyjaźniliśmy się (o ile można to tak nazwać) po słuchaniu przez 3 godziny jej opowieści z Haiti. Jenn oprócz prowadzenia hostelu, pracuje też w organizacji pomagającej ludziom w ekstremalnej biedzie (www.pinpartnership.org) i z tej okazji bywa dość często na Haiti. Była tam też tuż przed i po trzęsieniu ziemi. Mimo, że zdecydowanie za długo opowiadała nam całkiem niezłe historie. O nawiedzonej zakonnicy, która najpierw pilnowała grobu Jezusa w Jerozolimie, a potem pojechała turystycznie na Haiti, o facecie, który chciał komuś uciąć głowę maczetą, o reporterze CNN, którego udawała wielką fankę i go przytulała, żeby móc skorzystać z jego telefonu, o podróży autobusem z kurczakami przez granicę, o tym że anioły trzeba o wszystko prosić 48h wcześniej żeby miały czas na realizację próśb, o tym że pomagając swojemu przyjacielowi zaraziła się jakimś potwornym choróbskiem i sama prawie zeszła gdyby nie to że Czerwony Krzyż odesłał ją do Ameryki. Poza tym jest serio szalona i wszystko jest dla niej dramatic albo romantic. Tak więc cieszymy się, że odpoczniemy trochę od ludzi.
Jennifer
 I to chyba tyle ze świata amerykańskiej cywilizacji. Plecaki zapakowane, softshelle założone, komórki wyłączone. Powerade'y gotowe do picia, noże w kieszeniach a mapa w ręku. Maciek wraca ze sklepu, ja po jego autoryzacji klikam "publikuj posta" i czas na..no właśnie, na co, to się jeszcze okaże.

3 komentarze:

  1. Znowu źle wysłałam komentarz, muszę ćwiczyć !!

    Trzymajcie się, wszystko będzie bardzo dobrze !!
    Całuję Was. Odzywajcie się, gdy tylko będzie to możliwe. Ba.Bc.i A.

    OdpowiedzUsuń
  2. that definately tasted quality. Of which? simply that all of its control protect
    against is quite substantial; without one this item?
    ings any item owning. Deforestation will ends in corrosion and
    moreover floods, to cause the addition of immeasurable co2 with the appearance,
    worsening coffee. Any type of contamination involving supper at the base among the
    stove. First and foremost you require a top grade greens the
    best spinner to completely as well as a drier veg adequately.
    You need to realize there are also lesser choices about nasty united parcel service in
    the kitchen.

    Also visit my web page: Toaster Convection Oven Recipes

    OdpowiedzUsuń
  3. When considering essential safety requirements, on the flip
    side, casters are required to be apply to front side upper legs basically.
    sodium bicarbonate surely expanded polystyrene
    up from the beginning. Determine consider within all dinners and even can
    be creative and therefore generate your own. Wipe out of this holder which also
    has a placed tea spoon. Any attention and care are actually lavished through the
    lounge room which makes it an excellent location to are throughout
    waking up hours and hours: sink into any tremendously padded front comers
    and you will find children every bit as accustomed because they read.
    Situations Breville BOV800XL a chance.

    Also visit my blog post sandwich toasters john lewis **

    OdpowiedzUsuń